Jesteście w stanie wyobrazić sobie, że historia rolek sięga czasów naszych pra pra pra pra… babć? Wiek XVIII- czasy rozkwitu gospodarki, kultury, sztuki… To tam trzeba udać się w poszukiwaniu korzeni współczesnego jakże popularnego sportu uprawianego przez dzieci, młodzież i dorosłych. Rolki, o których mowa zrodziły się z potrzeby uatrakcyjnienia letnich ciepłych dni. Skoro zimą można było jeździć na łyżwach, czemu nie spróbować by latem? I tak oto nieznany nikomu wynalazca stworzył sprzęt, który nazwano “skeeler”- do butów doczepił drewniane koła. Niedługo po nim zafascynowany pomysłem niejaki John Joseph Merlin postanowił go trochę udoskonalić i zrobić furorę na balu przebierańców, na który z wielkim impetem wjechał na ulepszonych kółkach. Jego wejście niestety skończyło się fiaskiem- nie potrafił bowiem skręcić na swoim wynalazku i rozbił ogromne lustro.

Wiek XIX nie mógł pozostać obojętny wobec tych wszystkich wydarzeń i tak oto francuz Patibledin opatentował łyżworolki. Charakteryzowały się połączonymi z butami, w linii prostej, czterema kółka z miedzi, kości słoniowej lub drewna. Jeszcze innym patentem tego okresu były stworzone przez niejakiego londyńczyka Roberta John Tyers’a tzw. “Rolito”, które niestety nie mogły skręcać. W tym miejscu historia rolek łączy się z nazwiskiem James’a Plimpton, który tworzy wrotki. Od tego momentu wszystko nabiera ogromnego rozpędu i to właśnie wrotki robią pierwszą ogromną karierę- otwierają się coraz to nowe tory jazdy dla wrotkarzy, na wrotkach się nie tylko jeździ, ale i tańczy. Stają się one swoistą sztuką wykorzystywaną nawet przy produkcji wielkich hollywoodzkich filmów.

Rolki wrócą do łask dopiero pod koniec lat 90, kiedy dwaj bracia hokeiści z Minneapollis dogrzebią się do starych XIX- wiecznych projektów i stworzą pierwsze łyżworolki- do buta hokejowego przytwierdzili poliuretanowe koła i zastosowali gumowy hamulec na pięcie. Od tej pory można mówić o zawrotnej karierze sprzętu, który podbił serca fanów na całym świecie. Rolki miały swoje wzloty i upadki. Swój gorszy czas przypisują faktowi wycofania się w 2006 r. z rynku największego producenta- firmy Salomon. Wtedy przyjęło się mówić o rolkach tylko w charakterze młodzieży używającej sprzętu do skakania po poręczach w tzw. skateparkach. Rolki straciły swój blask i renomę. Odzyskały ją dopiero ok. 2010 r. kiedy weszły w swoją erę rekreacji. Dzisiaj to wspaniały sposób na spędzenie rodzinnego popołudnia. Stworzono wiele tras, nawet w parkach w otoczeniu uspokajającej zieleni, gdzie nikogo już nie dziwi, że obok rowerzystów spotkać można rolkarzy- od najmłodszego do najstarszego. Tak, zdecydowanie to czasy rozkwitu tej dyscypliny.